Tylko trzy banki oferują przedsiębiorcom lokaty, dzięki którym nie zapłacą oni podatku. Większość proponuje depozyty, a zysk z nich traktuje jako przychód firmy, od którego trzeba zapłacić podatek dochodowy.
Większość rachunków firmowych jest nieoprocentowana, jeśli już, to na mały procent, przez co odsetki z nich są znikome – zwykle mniej niż 1%. Prowadzenie konta firmowego wymaga dużych opłat, przeciętnie jest to kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Aby zmniejszyć ów dysonans, przedsiębiorcy przelewają część niepotrzebnych środków na wyżej oprocentowane subkonto lub lokatę. W tym momencie pojawiają się wątpliwości, czy od zysku z innych lokat powinien być odprowadzany podatek od zysków kapitałowych, zwany podatkiem Belki, czy też podatek dochodowy.